Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 107 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Perugia

piątek, 23 maja 2008 16:02
Skocz do komentarzy

Osobliwą mamy ostatnio pogodę. Sami Rzymianie nie mogą się nadziwić, że ten rok taki zimny. Normalnie, jak mówią, to już w kwietniu - maju można się kąpać w morzu. A my przez ostatnie dni chodzimy w kurtkach od deszczu i półbutach zamiast sandałów. Nad miastem przewaliło się kilka potężnych burz, ulewy były takie, jak kiedyś zimą.

 

 

W ostatnią sobotę wybraliśmy się do Perugii i Asyżu. O Perugii nasz niezawodny przewodnik Pascala (dzięki, Kasiu D.!), który wszystkie piękne miejsca w Italii opisuje z nieznośną protekcjonalną manierą pomniejszania i deprecjonowania, wypowiadał się raczej negatywnie, opisując ją jako ponure i męczące miasto. Nauczeni już pewnym doswiadczeniem, nie daliśmy sie zniechęcać Pascalowi. Swoją drogą, czego to ludzie nie robią, by być oryginalni i robić przewodniki "inne niż wszystkie"! Myślę, że wrócę jeszcze do tego tematu, zebraliśmy mnóstwo wartych cytatu kwiatków z rzeczonej publikacji. My się z nich pośmiejemy wtedy, dla odmiany.

W jednym jednak mieli rację: urok Perugii nie jest oczywisty, jak wielu innych miejsc w Italii. Jeśli w ogóle użyć słowa "urok", bo w istocie nie pasuje ono do surowej prostoty średniowiecznej zabudowy miasta. Chwilami przypominało Sienę, ale bez tego urokliwego, trudnego do określenia  toskańskiego komponentu...

 

 

Obejrzeliśmy Galerię Narodową Umbrii, która mieści sie w Palazzo Priori, widocznym na fotografii. Cuda, cudeńka, zwłaszcza, jeśli chodzi o sztukę średniowieczną! Na nasze dzieci w muzeach mamy ostatnio jeszcze jeden sposób: poza tym, że im pokazujemy i objaśniamy poszczególne dzieła, to prosimy zawsze, by szukały sobie eksponatu, który najbardziej im się podoba, a potem kupujemy pocztówki przedstawiające wybrane obiekty. Działa bez pudła, dzieci są zajęte i przejęte na tyle intensywnie, że i my, duzi, możemy spokojnie coś niecoś zobaczyć.

Po wyjściu z Galerii poszliśmy kupić słynną czekoladę Perugina, której fabryka znajduje się właśnie w tym mieście. Co do czekolady, dużo by opowiadać, Włosi podchodzą do niej z fanatyzmem niewiele mniejszym, niż do wina, czy oliwy.  Jakość, przede wszystkim, lokalna produkcja, stara, sprawdzona marka. Są specjalne towarzystwa, które przeprowadzają rankingi włoskich czekolad, tych z najwyższej półki. Perugina, tak lubiana we Włoszech i za granicą, niezmiernie rzadko zostaje do nich zakwalifikowana, pełni chyba rolę produktu masowego, mimo wszystko, a taki się nie liczy...  Ale nam smakowała.

Stendhal nazwał kiedyś Perugię "małym miastem setek widoków". I to jest jej duży atut. Jak wiele włoskich miasteczek, położona jest na górze.

 

 

 

 Ciekawe, że po zjedzeniu czekolady (różnych rodzajów), nie mieliśmy już więcej energii na oglądanie, w powietrzu wisiała zmiana pogody i burza, powietrze było ciężkie i gorące. Cóż więc nam pozostało? Wybraliśmy się do pobliskiego miasteczka Spello na coroczny festiwal kawy, coś w rodzaju sagry (o czym juz kiedyś pisałam). Impreza miała miejsce w pięknej willi z ogrodem. Odswieżyliśmy się kawą z lodem i kawowym drinkiem, ale najbardziej kojąco podziałało posiedzieć sobie chwilę na trawie pod drzewami. Ciekawa też była prezentacja profesjonalnego baristy, który pokazywał, jak należy przyrządzać według wszelkich reguł sztuki idealne cappuccino i esspresso... Stwierdziliśmy z Tomkiem, że życie sybaryty to całkiem miła rzecz, cóż, kiedy rzeczywistość jednak dawała o sobie znać w postaci lekkiego marudzenia z poziomu ok. metra nad ziemią, no i samochód niezawodnie ostrzegał, że jeszcze trochę tego dobrego, a odmówi współpracy, trzymając nas w niepewności przez całą wycieczkę... Niebezpodstawnie, niestety, jak się potem okazało.  Do tego dołożył się jeszcze mandat za parkowanie (w Rzymie nie do pomyślenia), wiec, można powiedzieć, osiągnęliśmy pewną równowagę.:-)

 

/Tyle, tymczasem. A o Asyżu, dokąd pojechaliśmy następnego dnia, spróbuję napisać później/

Podziel się
oceń
0
0

Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  30 845  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 30845

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl